| Co to za dama tańczy, sprawiając Swoim urokiem nazbyt wielki honor Kawalerowi? (...) Światłość jej rysów gasi w moim oku Płomień pochodni! Lśni na skroni mroku Jak brylant w uchu etiopskiej królowej: Skarb zbyt bogaty na ten świat jałowy! Jak śnieżny gołąb wśród kawek, tak ona Odbija blaskiem od rówieśnic grona. Gdy przerwie taniec, przybliżę się do niej I dłoń ozłocę dotknięciem jej dłoni. |
| Romeo! Czemuż ty jesteś Romeo? Wyrzecz się ojca i odrzuć nazwisko Lub, jeśli nie chcesz, powiedz, że mnie kochasz, A ja wyrzeknę się swojego rodu. |
| (...) - lecz po co nam konwenans? Czy ty mnie kochasz? Wiem, że powiesz „tak”, A ja uwierzę; a jednak przysięgi Czasem się łamie. Przysłowie powiada, Że wiarołomstwo kochanków rozśmiesza Jowisza w niebie. Romeo, najmilszy, Jeśli mnie kochasz, powiedz mi to szczerze. Jeśli masz mnie za zbyt łatwy podbój, Zrobię wyniosłą minę i na złość Będę cię zmuszać do dalszych zalotów; Ale naprawdę nie mam na to chęci. Tak, jestem może dla ciebie zbyt czuła, Możesz pomyśleć, że się mało cenię; Lecz wierz mi - będę na pewno wierniejsza Od tych, co sprytniej umieją się droczyć. |
|
Wersja do druku
Wyślij znajomemu
Popraw/rozbuduj artykuł